expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>
Obecnie blog przechodzi korekty, w trakcie pisania jest epilog, po którego opublikowaniu blog zostanie oficjalnie zamknięty.

sobota, 20 czerwca 2015

VII. Wciąż nie mogę sobie przypomnieć...

Jack, wraz z Elsą, przesiedział jeszcze chwilę w stajni. Nos Strażnika szybko przyzwyczaił się do odoru niezadbanych koni i świeżego siana. Księżniczka przyzwyczaiła się już wcześniej, przecież spędziła tam noc.
  - Jack? – zagadnęła mała.
  - Tak, księżniczko? – odpowiedział pytaniem.
  - Przysięgnij, że już nigdy mnie nie opuścisz. Nawet, gdybym ci kazała.
  - Przysięgam.
Wzruszona księżniczka mocniej wtuliła się w bluzę Strażnika, a ten objął ją prawą ręką, mocno przyciskając do siebie, jednak nie tak, by coś jej zrobić.
Musi ją sobie przypomnieć, po prostu musi! Wiedział, że księżniczka jest dla niego bliska, że potrzebuje jej, a ona jego, ale… nie mógł sobie przypomnieć nic sprzed tej sceny w zamku, kiedy to mała, białowłosa kruszynka, ze łzami w oczach patrzyła, jak on – zimny, grożący jej, Jack Frost – odlatuje stamtąd, zostawiając ją samą…
Parę lat później…
Szesnastoletnia, młoda dama przesiadywała na łące, pokrytej białym, miękkim, a przede wszystkim zimnym kocem, który zafundowała Matka Natura. Obok niej siedział na pozór osiemnastoletni chłopak, który bawił się długą, zakrzywioną laską. Oboje uśmiechali się do siebie, co chwila wymieniali ciche chichoty. Przypadkowa osoba, która by ich teraz zobaczyła, pomyślałaby, że to para zakochanych. Jednak nie. To, owszem, para, ale przyjaciół – ich poziomy nie pozwoliłyby im być razem. Inni pomyśleliby, że mogą być rodzeństwem – oboje bowiem mieli białe włosy, i niebiesko-szare oczy, które wyglądały jak płatki śniegu.
  - Rodzice się o ciebie nie martwią? – zagadnął chłopak.
  - Nie. Powiedziałam im, że nie będzie mnie do najpóźniej wieczora - odpowiedziała dziewczyna.
  - Jak zareagowali na to, że młoda księżniczka ucieka na łąkę z przyjacielem, zamiast siedzieć w zamku i uczyć się na królową?
  - Powiem ci tak  - byli lekko poddenerwowani, ale w zamian teraz zajmą się Anną.
Anna - młodsza o 6 lat siostra księżniczki. Aktualnie ma 10, i jest wesołą, energiczną dziewczynką, której rude włoski są wiecznie rozczochrane.
  - Twoja siostra jest biedna… - westchnął żartobliwie chłopak.
  - Może… - księżniczka wzruszyła ramionami. - A ty? Jak się czujesz?
  - Wciąż nie mogę sobie przypomnieć, co się stało wcześniej...
  - Opowiadałam ci wiele razy…
  - Ale to mi się wydaje takie niewiarygodne. Nie wiem, coś w środku mówi mi, że w tamtej chwili widziałem cię po raz pierwszy…
  - Cóż, w takim razie nie mogę ci pomóc… Lepiej już wrócę do zamku.
  - Odprowadzić cię?
  - Nie musisz. Do następnego razu, Jack.
  - Do zobaczenia, Elso.
***


Oto i ja!
Ja pitole, ale długa przerwa była xd
Cóż, trudno się mówi. Mam nadzieję, że nam wybaczycie, kotki ;*
Jako, że wena mnie napadła, macie rozdziała, i, jak jedna osóbka pisała, postarzyłam Elsę [i tu pomysł, żeby ten wypadek, w którym Anna dostaje mocą… albo napiszę to w roboczych :P]
Pozdrawiam i
Pa!
-Wika

3 komentarze :

  1. Nareszcie! Oj tak przerwa była kolosalna, ale opłaciło się czekać!
    Czekam na next i weny❄

    OdpowiedzUsuń
  2. Yaay ^^ Czekam na następny ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam cię do LA. Więcej u mnie: is-you-and-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń